Jak planować posiłki i duże zakupy na cały tydzień?

Autor Agnieszka Krakos-Gorący

Sobota to u nas dzień planowania jedzenia, duże tygodniowe zakupy spożywcze i ogarnianie lodówki. Może to mało seksowne zadania na sobotni poranek, ale i tak nie pośpię dłużej niż do 5, na śniadanie do łóżka muszę poczekać jeszcze kilka lat, to przynajmniej jedzenie ogarnę.

Wypracowaliśmy ten system i naprawdę dobrze działa on dla naszej rodziny. Dzięki planowaniu:
🍓oszczędzamy pieniądze, bo kupujemy to, co jest na liście, rzadko korzystamy z promocji, nie kupujemy impulsowo
🍐nie wyrzucamy jedzenia, bo mamy plan co będziemy jedli
🍋odżywiamy się relatywnie zdrowo
🍉w obecnej sytuacji czujemy się bezpieczniej

  1. Krok 1 – tygodniowy plan jedzenia i lista zakupów – zazwyczaj łączę dania, które lubi cała rodzina z jakimiś eksperymentami. Obecnie po raz kolejny rzucam cukier, więc książkowe podpowiedzi bardzo się przydają. Równocześnie robię listę zakupów, od razu dzielę alejkami.  
  2. Krok 2 – zakupy –zazwyczaj kupuję większość potrzebnych rzeczy w Auchan, warzywa w pobliskim warzywniaku, jabłka, sok i jajka zamawiamy od pani rolniczki, chleb w piekarni Grzybki. Czasem jednak wszystko załatwiamy w markecie. 
    Moje zakupowe patenty:
    • pilnuję, by nie zapominać o swoich torbach (raz że środowisko, dwa, że nie chce mi się płacić za nie za każdym razem; jak zapomniałam, staram się robić zakupy do kartonu z działu warzywnego), staram się też pamiętać o pojemnikach na wędlinę, ser żółty i sypkie produkty. 
    • sprawdzam lodówkę z produktami do uratowania, uważnie sprawdzam datę przydatności do spożycia, bo bardzo często sklep sprzedaje taniej rzeczy wcześniej, niż wskazuje data – dziś kupiłam ser z pistacjami w cenie 11 pln a nie 24 pln, choć jego data wskazuje przydatność do spożycia jeszcze przez 2 tyg. #brawoJa
    • rzadko korzystam z promocji, chyba że jest to coś, czego często używam i wiem dokładnie jaka jest cena regularna
    • na bieżąco przy kasie kontroluję czy np. naliczone są rabaty i odpowiednie ceny (zdarzają się spore rozbieżności, np. źle oznakowana cena); dodatkowo po zakupach kontrolnie zakreślam sobie co kupiłam spoza listy (fajnie, jak jest to ok. 10%).
  3. Porządki i mycie lodówki – sprawdzam dokładnie wszystkie produkty, które zostały w lodówce – czy na pewno żaden dżem nie tworzy nowego życia, czy o czymś nie zapomniałam. Co tydzień przecieram wnętrze lodówki wodą z octem, zbieram okruchy, zmywam plamki. Co miesiąc robię porządne mycie – wtedy wyjmuję wszystkie produkty, wyjmuję każdą półkę i pojemniki, myję ciepłą wodą z mydłem, przecieram wnętrze wodą z octem, porządnie osuszam.
  4. Odpowiednie ułożenie produktów w lodówce – w naszej lodówce zamrażalnik znajduje się osobno na dole, więc opisane zasady odnoszą się do takiego układu. Na różnych półkach lodówki panuje rożna temperatura. Odpowiednio ułożone produkty dłużej będą świeże. W konsekwencji my nie marnujemy jedzenia i nie wyrzucamy pieniędzy.
    • drzwi lodówki są najcieplejszym miejscem i o dużej zmienności temperatur, gdy otwieramy lodówkę. Dlatego w tym miejscu należy umieszczać produkty, którym chwilowa zmiana temperatury nie zaszkodzi. Są to: soki, sosy gotowe i przyprawy typu keczup, musztarda, majonez oraz dżemy. Nie należy umieszczać na drzwiach jajek ani mleka. Wahania temperatur im nie służą.
    • najwyższe półki są zazwyczaj najlepiej wyeksponowane, ponadto panuje na nich najwyższa temperatura. Dlatego tam powinny się znaleźć ugotowane potrawy, resztki posiłków oraz produkty do szybkiego spożycia. Te powinno się zjeść w pierwszej kolejności.
    • półki środkowe w lodówce – tam umieszczamy nabiał, czyli jogurty, sery, masło, jaja i mleko. Produkty z najkrótszą datą przydatności powinny być najbliżej brzegu półki.
    • najniższe półki w lodówce – tu jest najzimniej, dlatego na najniższych półkach należy trzymać wędliny, mięso i ryby.
    • szuflady do przechowywania owoców i warzyw. Na spod szuflady warto położyć ściereczkę lub ręcznik papierowy. Można również oddzielić poszczególne typy przechowując je w osobnych pojemniczkach lub torebkach papierowych.

Sprawdź inne wpisy