5 najczęstszych argumenty bałaganiarzy i osób ze świata kreatywnego chaosu

Autor Agnieszka Krakos-Gorący

Choć większość moich czytelniczek i czytelników czuje duże zamiłowanie do porządków i organizacji, warto czasem przypomnieć sobie, że na świecie istnieją ludzie o innym podejściu. Czy odnajdujesz się w ich argumentach?

1. „W tym szaleństwie jest metoda”

Dla kogoś z zewnątrz biurko bałaganiarza może wyglądać jak stos przypadkowych papierów, kubków z kawą, książek i wielu innych dziwnych przedmiotów (u mojego męża znalazłam ostatnio młotek, skarpetki, zestaw kabli i kolekcję rysunków Basi). Jednak dla bałaganiarza jest to pewien system, w którym tylko ona/on dobrze się odnajduje, wie, gdzie wszystko leży i nie ma problemu, by znaleźć to, czego potrzebuje.

Choć taka osoba może być namawiana do zmiany nawyków, sama zakłada, że bałagan jest integralną częścią jej/jego osobowości i codziennego życia. Faktycznie, zdaniem psychologów usystematyzowany bajzel może w niektórych przypadkach zapewniać poczucie stabilności i porządku. 

2. „Nie ma co walczyć z naturalnym stanem rzeczy

Osoba z permanentnym bałaganem prawdopodobnie w przeszłości spędziła sporą część swojego życia walcząc z nieporządkiem, dezorganizacją i nieładem. Jednak w pewnym momencie zdecydowała, że lepiej być tym, kim się jest niż tracić czas i energię na działania, które nie przychodzą naturalnie.

W rzeczywistości nikt z nas nie rodzi się zorganizowany lub chaotyczny – jest to nawyk, który wyrabiamy z czasem. Osoba określająca się jako bałaganiarz prawdopodobnie z domu wyniosła taką postawę i luźny stosunek do porządku.

3.”Celebruję swoje niedoskonałości”

Żyjemy w społeczeństwie, które często piętnuje błędy, złe nawyki i niedoskonałości. Z dużym prawdopodobieństwem chronicznie niechlujna osoba w pewnym momencie doświadczyła negatywnych ocen otoczenia i wstydu z powodu swoich nawyków. W efekcie stwierdziła, że bałagan jest tym, co ją/go wyróżnia i podkreśla wyjątkowość.

Ja wiem, każdy z nas ma prawo być takim, jakim sobie życzy. Warto tylko pamiętać, że bałagan często idzie w parze z brudem i wywołuje dolegliwości zdrowotne (np. kurz i astma).

4. „Każdy z nas ma jakieś niedoskonałości”

Tak, to akurat prawda.

Niezależnie od tego, czy chodzi o obgryzanie paznokci, czy pozostawianie stosów prania w kącie sypialni, każdy ma swój własny zestaw unikalnych nawyków i przywar. Nawet najdziwniejsze lub „najmniej atrakcyjne” cechy naszej osobowości, tworzą z nas osoby, jakimi jesteśmy.

Spójrzmy prawdzie w oczy – gdybyśmy nie mieli naszych dziwactw i niedoskonałości, życie byłoby nudne! 

5. „Osądzanie innych to strata czasu”

Żyjemy w kulturze porównywania i osądzania. Osoba z przewlekłym bałaganem często podlega negatywnym osądom i czasem podejmuje świadomą decyzję, by przerwać ten cykl i po prostu przestać się przejmować, co myśą inni. Zamiast tego skupa się na tym, co robi najlepiej.

Ten argument bardzo do mnie przemawia. Póki bałagan i brud nie stanowią zagrożenia dla zdrowia, każdy ma prawo żyć tak, jak mu się podoba. 

Sprawdź inne wpisy